Blog Agaty Araszkiewicz Blog Agaty Araszkiewicz    

Palazzo Grassi - pieniądze i sztuka

GeekLogDziś będzie na temat skocznej choć nieuchronnej dynamiki między sektorem publicznym i prywatnym w sztuce. Na przykładzie Palazzo Grassi - prywatnego muzeum, które pod koniec kwietnia otworzył w Wenecji najbogatszy francuski kolekcjoner sztuki Francois Pinault, właściciel domu aukcyjnego Christie's oraz domów Gucci i Yvesa Sainta Laurenta jak podał "Financial Times" i jeśli niczego nie przekręciłam...Było to najważniejsze wydarzenie sezonu we Francji, jako, że "utraciła" ona tak ważnš kolekcję - Pinault zdecydował się na Włochy po trudnościcach nie do przejścia na rodzimym gruncie. Pierwotnie jego muzeum miało być otwarte pod Paryżem w Boulogne-Billancourt. Jakie znaczenie ma dla publicznych muzeów fakt, że jedna (bogata!) osoba może stworzyć konkurującą z nimi kolekcję sztuki współczesnej?
Weneckie muzeum w pałacu wyremontowanym przez japonskiego architekta Tadao Ando ma niewiele wspólnego w swym "looku" z Tate czy Pompidou - jak nie bez kąśliwości komentuje rzeczony "Financial Times". Atmosfera ekskluzywności i luksusu patronuje pierwszej wystawie "Where we are going?", przygotowanej przez kuratorkę Alison M.Gingeras (związaną z Muzeum Gugenheima, prywatnie partnerkę Piotra Uklanskiego, aktualnie w ciąży jak "dyskretnie" donosiło "Le Figaro" z 28 kwietnia 2006 roku ), która przedstawia nicie przewodnie kolekcji Pinault. Póżno-kapitalistyczna sztuka zgromadzona przez jedną tylko osobę pokazuje wersję "piękna" w oku milionera, ale także scenę sztuki współczesnej jako zbyt pluralistyczną, za drogą i za szybko zmieniającą się dla narodowych instytucji, jak upiera się "Financial Times" (artykuł Jackie Wullschlager "Beauty in the eye of the billionaire" z 28.04.06, s.6).

Wystawa, która potrwa do 30 października ma być swoistym portretem Pinault jako kolekcjonera, który od 30 lat zgromadził kilkaset dzieł przoduąjcych artystów światowych. Zaledwie we wrześniu ubiegłego roku zadzownił on do Gingeras, pracującej jako kuratorka w Pomidou.Tytuł został zapożyczony z pracy Damiena Hirsta, który zapożyczył go od słynnego płótna Gaugaina "Dokąd zmierzamy? Kim jesteśmy? Po co idziemy?". Dobre hasło, które świetnie nadaje się także, żeby ująć wszelkie debaty i dylematy związane z zależnościami między finansami a sztuką współczesną, rynkiem a wartością artystyczną, sensem i sposobem tworzenia muzeów i kolekcji, złożoną dynamikę (i rywalizację?) między instytucjami panstwowymi a prywatnymi kolekcjonerami.

"Le Figaro" przedstawia zwłaszcza czterech ważnych dla Pinault artystów: Jeffa Koonsa ("Sztuka to wolność robienia tego, co tylko przyjdzie na myśl, bez żadnych ograniczen prócz naruszania wolności kogoś innego" - deklaruje ten urodzony w Pensylwani o niemieckich korzeniach artysta amerykanski o międzynarodowej sławie, gwiazda ery post-Warhola, którego kicz uwieczniony w pracach bywa odczytywany jako baudrillardowski komenatrz do epoki massmediów, w której panuje hiperrealizm wyprany z tradycyjnych autorytetów i wartości), David Hammons (Afro-amerykanin funckonujący poza systemem sztuki i odmawiający udziału w jej rynku, który stał się sławny, gdy jako uliczny poeta sprzedawał w zimie w Harlemie śniegowe kule 30 lat temu, tworzy sztukę z miejskich odpadków, najsłynniejsza praca w kolekcji Pinault to trzy mikrofony z podpisami Michel Jordan, Michel Tyson i Michel Jackson, zatytułowana "Which Mike would you want to be"?), Damien Hirst ("bad boy" odkryty w 1988 roku przez Anglo-Irakijczyka Charlesa Saatchi, którego tytuł pracy stał sie tytułem wystawy ma łączyć z Pinault pochodzenie społeczne - artysta urodzony w Bristolu w 1965 roku z matki Irlandki został wychowany w skromnej katolickiej rodzinie podobnie jak milioner Pinault urodzony w 1936 roku w prowincjonalnej Bretanii, której ludowy "katechizm" zakazywał "ambicji" jako podstawowego grzechu...- obaj dzielą "wściekłą odwagę życia i wygranej", "radości z destabilizacji burżuazyjnego konformizmu, który skazywał ich na uduszenie" jak pisze 'le Figaro"...Praca obecna na wystawie to słynna "pokrojona" krowa, której zakonserwowane fragmenty tworzą równoległe transze) i Donald Judd (1928-1994, artysta amerykanski zwany mistrzem sztuki minimalnej, czystej i twardej odpowiada purystycznemu gustowi milionera, który posiada wszystkie jego główne prace...)

Prócz nich oraz tych ze zdjęć poniżej w ekspozycji znajdują się m.in: Cindy Sherman, Aakashi Murakami, Jeff Wall, Gerhard Richter, Piero Manzoni, Lucio Fontana, Antoni Tapies, Pierre Soulages, Alighiero e Boetti, Mark Rothko, Bernard Frize, Richard Serra, Dan Flavin, Raymond Petitbon.




Ballon Dog Jeffa Koonsa przez Palazzo Grassi, nowym muzeum francuskiego milionera (zdjęcie z "Le Figaro")

"Luksusowa" wersja "kosza" Damiena Hirsta w hołdzie czarnym ghettom (kupiona w maju 2001 za 409 500 dolarów)



Wiszące serce Jeffa Koonsa (1994-2006)

Paul McCarthy, Mechaniczna świnia

Piotr Uklanski, Bez tytułu (Pan Francois Pinault), zdjęcie rentgenowskie czaszki Pinault, 2003



Urs Fischer, Vintage Violence, 2004-2006 (1700 kropli pomaranczowego deszczu zawieszonych w powietrzu jak kule w "Matrix"...we wnętrzu Palazzo Grassi)

Od lewej: Alison M.Gingeras, Jeff Koons, Francois Pinault i (były) francuski Minister Kultury Jean-Jacques Aillagon pozują przed wejściem w dniu otwarcia muzeum 27 kwietnia 2006(zdjęcie z Figaro)



Barbara Kruger, Bez tytułu, 1987

Maurizio Cattelan, Him, 2001


http://www.pbs.org/art21/slideshow/artists/k/kruger-photo-002.jpg

http://www.postmedia.net/cattelan/farg2.jpg

 Prawa Autorskie © 2007 Blog Agaty Araszkiewicz
 Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
Wersja Geeklog 
Strona wygenerowana w 0.35 sekund