Blog Agaty Araszkiewicz Blog Agaty Araszkiewicz    

Parada godności - c.d.2

   

GeekLog"Nie homofobii, nie lesbofobii, nie transfobii". Judith Butler napisała kiedyś, że najlepszą figurą homoseksualnego aktywizmu ulicznego jest drag-queen. Zastanawiam się czy nie było to właściwe dla lat 90-tych. Obserwując w Paryżu parady od 10 lat mam wrażenie, że stały się mniej pochodem "osobliwym" a dużo bardziej "rodzinnym', świętem lesbijek i gejów, które jest świętem muzyki młodzieży i "zwykłych" ludzi, pochodem społeczeństwa obywatelskiego, który gromadzi matki z dziećmi i rozliczne stowarzyszenia, w tym polityczne i administracyjnne jak jadące na jednym z wozów "Lesbijki i Geje z Hotel de Ville czyli z Miejskiego Ratusza" (Mer Paryża jest afirmującym swą tożsamość homoseksuaistą i przyjacielem feministek)...Trudno nie mieć wrażenia, że w stosunku do polskiej jest to rzeczywistość a rebours (czyli odwrotna...)...



Parada godności - c.d.2 | 3 komentarzy |
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Parada godności - c.d.2
Autor: Anonymous dnia Tuesday, June 27 2006 @ 09:49 AM CEST
Dwa lata temu w Holandii największe wrażenie zrobiła na mnie reprezentacja policjantów gejów rozdających różowe baloniki z napisem POLITIE.
Ostatnio natrafiłem na stronę liczącej już 36! lat parady równości odbywającej się w San Francisco. Godne uwagi: http://www.sfpride.org/
Parada godności - c.d.2
Autor: Anonymous dnia Tuesday, June 27 2006 @ 09:54 AM CEST
Drzewiej :) bywały tak zwane Święta Głupców. Średniowiecze stosowało rozmaite wentyle bezpieczeństwa, ale była to kultura, która w jakiś sposób obłaskawiała Inność i Innego. Dzisiaj, zwłaszcza w Polsce, to raczej manifestacja – nie chodzi tu o budowanie współ-komunikacji, ale artykułowanie siebie, przeglądanie SiĘ w lustrze Innego. Oczywiście jest także w tym potrzeba akceptacji, ale zarazem ujawnia się chęć odróżnienia i wytyczania własnych terytoriów. Myślę, że polskie parady nie spełniają żadnej funkcji integrującej (chyba, że we własnym gronie), ale są manifestacją i kontestacją. Czy to jest właściwa droga do budowania społeczeństwa otwartego, liberalnego, chętnego do przedsięwzięcia dialogu? Wątpię. Nie odmawiam ani racji ani praw – gejom czy lesbijkom. Jednak – sądząc po reakcjach znakomitej części młodych ludzi, którzy szydzą z tej aktywności – dostrzegam, że taka strategia formułowania własnej tożsamości i walki z fobiami, jest chybiona, o ile nawet nie szkodzi temu, co stoi u jej przesłanek. Chyba nie chodzi o to, aby pokazać, że ‘my’ (geje, lesbijki, głupcy, Żydzi, artyści) tworzymy własne getto, a ci, którzy go nie akceptują, są wykluczeni? W ten sposób dochodzi do wzajemnego wykluczenia. I takie działania generują – chociażby takie postawy, jakie znajdziesz w „księżycowym chodzie wykluczenia” Grześka Sztwiertni... pozdrawiam - roquentin5@gazeta.pl
Parada godności - c.d.2
Autor: Anonymous dnia Tuesday, June 27 2006 @ 09:55 PM CEST
to jest cudowne! nie wiem kiedy w Polsce nadejdą takie parady, jeśli w ogóle nadejdą. trzeba nie lada wyobrazni, zeby pomyslec np. polskich policjantow gejow na paradzie w warszawie, ponoc najbardziej liberalnym miescie w tym kraju. zdjecia z paryza pokazuja, ze paradowanie moze byc pozytywnym elementem walki o spoleczne uznanie!
 Prawa Autorskie © 2007 Blog Agaty Araszkiewicz
 Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
Wersja Geeklog 
Strona wygenerowana w 0.33 sekund