Monday, June 05 2006 @ 01:46 AM CEST Autor: aa Odsłon: 110
Jaka szkoda, że Nieznalskiej
nie udało się wykonać zamierzonego performance'u w
Austrii...gdy także chciała sie ukrzyżować (patrz
poniżej na post "Ukrzyżowanie Nieznalskiej")... W ten
sposób znalazło by ujście nie tylko cierpienie jakiego
doznała jako pierwsza ofiara faszytsowskiej nagonki w
naszym kraju, ale też dopełnił by się jakiś ważny
element ikonograficzny, który moglibyśmy zestawić z
akcją Madonny...
Co się dzieje, gdy dokonuje tego
typu gestu najsławniejsza kobieca ikona światowego popu?
Niestety jej tourne omija Polskę, minister Giertych nie
będzie miał rąk pełnych roboty....
Od kiedy jako
zupełnie młoda osoba zobaczyłam raz w witrynie sklepu
jednego z warszawskich rzemieśliników odlaną z miedzi
małą figurkę Chrystusa na krzyżu do przymocowania na
ścianie i leżącą obok w zuepłnej harmoni taką samą pozę
nagiej kobiety z rozłożonymi ramionami (wszystko-
wymiar, forma była taka sama, zapewne obie miały wspólną
matrycę) - zaczął mnie niezmiernie interesować symbol
kobiety na krzyżu...
Dlaczego ów rzemieślnik (na
ulicy Puławskiej) nie bał się takiego zestawienia?
Ponieważ między jednym a drugim symbolem jest ogromnie
głęboka wyobraźniowa przepaść. Święta nagość,
obsceniczna nagość... Cierpienie wzniosłe, opresja
seksualna...Świętość i erotyka (jak w teledysku Madonny
- patrz poprzedni post) nie śą znowu w podśwadomości
(naszej i naszej kultury) tak bardzo od siebie
oddalone... No cóż od lat 70-tych tony na ten temat
napisano - nie będę tu głosić ideologicznych
banałów. Ale dlaczego zmaltretowane męskie ciało jest
symbolem wzniosłego cierpienia? Seksualna martyrolgoia
kobiet nie wydaje się święta...
Madonna gra
postmodernistycznie poważnie i śmiesznie naraz z
religią, hierarchią płci i prawami mniejszości -
odwracając znaczenia.
Taki kontekst nadaje się
może lepiej do zobaczenia symbolu, który stworzyła.
Zwłaszcza jeśli otoczymy go innymi wyobrażeniami z
obszaru sztuki - bliżej i dalszej...
ops. a na
dodatek "średniowienczne" wspomnienie, które "Madonnę" i
"ukrzyżowanie" ma w tytule...
Madonna "ukrzyżowana" w cierniowej
koronie podczas premiery tournee "Confessions", 23 maja
2006 roku w Los Angeles
Dorota Nieznalska, bez
tytułu, z serii: Implantacja perwersji,
2005
Mamzeta, Jak dorosnę będę dziewicą,
2002
Judy McLaughlin-Rayan, Ukrzyżowanie
Madonny
Felicien Rops, Kuszenie świętego
Antoniego, 1884
Antonio Fiorentino, Ukrzyżowanie z
Madonną i świętym Janem, XIII wiek
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Madonna, Nieznalska, Rops,...i klops....
Autor: Anonymous dnia Monday, June 05 2006 @ 05:43 PM CEST
czesc Agata, mam jeszcze dla
ciebie fotki na temat, zapraszam serdeczniena http://www.strasznasztuka.blox.pl/ I gratuluje bloga, czytam z zapartym tchem! Iza
mam jeszcze dla ciebie fotki na temat, zapraszam serdeczniena http://www.strasznasztuka.blox.pl/
I gratuluje bloga, czytam z zapartym tchem!
Iza