Blog Agaty Araszkiewicz Blog Agaty Araszkiewicz    

Tysiąc i jedna kobieta: Tamara de Łempicka

   

GeekLogWystawa w Boulogne-Billancourt w Muzeum Lat 30-tych poświęcona Tamarze de Łempickiej potrwa jeszcze do 16 lipca. Jest to pierwsza zbiorcza i tak duża wystawa malarki (50 prac), która próbuje wychwycić nie tylko styl malowania, ale przede wszytskim styl życia. Urodzona w "bogatej rodzinie" w 1898 roku w Warszawie Tamara Górska przez całe życie nie przestawała "udramatyzować" (w sensie "reżyserować") zarówno swej osoby, jak i poszczególnych etapów egzystencji. Z przyjemnością można więc obejrzeć jej prace z okresu "glamour", gdy była "portrecistką jet-setu" i damą z wyższych sfer. Lecz mało kto pamięta, że nastąpił po nim okres mistyczny, a sama malarka przeżyła poważne załamanie nerwowe. Kilka zawirowań historii przeżytych w Europie (nie chciała wracać do Polski jako młoda studentka, została w Petersburgu, gdzie wyszła "dobrze" za mąż, stamtąd jednak wygnała ją do Paryża rewolucja) spowodowało, że przed drugą wojną światową wyjeżdża do Ameryki. Jednak powojenna Europa nie zachywacała się już tym malarstwem jak przedtem, dwie wystawy (jedna z lat 50-tych, a druga 70-tych) kończą się raczej fiaskiem. Nie ma już takich przyjaciół jak przedwojenny słynny pisarz Gabriel d'Annunzio, nieskończony wielbiciel...Łempicka tworzyła wizualne oblicze nowoczesności (na które składa się także kostium Chanel, "chłopczyca", New Women lat 30-tych). Jej "liryczny post-impresjonizm" portretował przede wszystkim kobiety "wyzwolone", w pozach amazonki, krókich włosach, z telefonem, na nartach lub w automobilu...I ta nowoczesność zestrzała się najszybciej...Łempicka umarła w1980 roku w Guernavaca w Meksyku, mieście zwanym miejscem "wiecznej wiosny", gdzie przeniosła się by mieszkać razem z córką (uwieczniona na obrazach jako nieśmiertelna "Kizette", dziewczynka w krókiej spódnicy ścięta na pazia...)
Wystawa w podparyskiej miejscowości pokazuje także słynne w epoce atelier Malarki udekorowane przez jej siostrę, egzemplarze starego "Vogue'a" i niezywkle ustylizowane fotografie artystki, a także współczesny "Vogue" z sesjami mody i kreacjami zainspirowanymi twórczością Łempickiej. "Le style c'est l'homme"...A jeszcze bardziej kobietą...Sztuka staje się więc jednym z języków mówiącym o danej epoce podobnie jak inne aspekty kultury materialnej - wszystkie one uczestniczą w kształtowaniu oblicza naszych rozmediatyzowanych, pełnych glamouru i Spektaklu czasów...Jej prace można kontemplować podobnie jak jej zdjęcia...A calość można oglądać jak fragment "Seksu w wielkim mieście", bardziej smutny czasami. Kolejny odcinek podobny do epizodu "Maria-Antonina"? Naprawdę na to wygląda...



D'Ora, "Tamara, długa suknia", ok.1929
Studio Lorelle, "Tamara siedząca", ok.1928 Obie fotografie powiększone na użytek wystawy w "Muzeum lat 30-tych"

Portret Hrabiny de La Salle, 1925

Studio Paz, "Tamara w swym pokoju, rue Méchain", ok.1930, fot. powiększona (jak powyżej) w hallu muzealnym



Telefon II, 1930 (fragment)

Komunia, 1929 (fragment)

http://artandbusiness.onet.pl/_i/galeria/tamara/3.jpg

Tysiąc i jedna kobieta: Tamara de Łempicka | 0 komentarzy |
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
 Prawa Autorskie © 2007 Blog Agaty Araszkiewicz
 Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
Wersja Geeklog 
Strona wygenerowana w 0.43 sekund