Wednesday, May 10 2006 @ 01:33 AM CEST Autor: aa Odsłon: 103
Tego jeszcze nie było!... 15
kuratorów, 200 dzieł sztuki (300 wraz z performance'ami,
koncertami, konferencjami i wydarzeniami
towarzyszącymi...), wystawa pokazująca kilkanaście
małych wystaw składa się na największy pokaz
współczesnej sztuki francuskiej (od 1960 roku do
dzisiaj) w historii, który otworzył się właśnie na 7 000
metrów kwadratowych w świeżo wyremontowanym Grand
Palais, zbudowanym wiek temu na Wystawę Światową
(ostatni narodowy pokaz zorganizowano w Pompidou w
przedpotopowym 1972 roku, siłą rzeczy na mniejszej
powierzchni)... Francja kosmopolityczna, wieloraka,
uchwycona z perspektywy sztuk pluridysycypilnarnych,
kuratorów i artystów o różnonarodościowym
pochodzeniu.
wejście do Grand Palais
praca
Adama Adacha z trój-kolorową flagą z "lotu
ptaka"
widok ogólny spod kopuły
"la Force
de l'art" (Siła sztuki), opisywana przez "Beaux-Arts"
jako "la France de l'art" (czyli Francja sztuki) bez
wątpienia porównanie z Wystawą Światową
wytrzymuje...Pawilony zostały zastąpione przez "stoiska"
przygotowane przez piętnastu kuratorów, kobiet i mężyzn
w różnym wieku i o różnym pochodzeniu. "Sztuka we
Francji nie jest kwestią narodowości' - czytamy w
katalogu -"lecz kwestią wyrażania wielorakiej kultury i
pochodzenia. (...) Tworzenie to przede wszystkim sprawa
wyboru i pasji". Hou Hanru (z pochodzenia Chińczyk),
niezależny kurator, opracował Expo nr 5 pod tytułem
"Laboratorium niepewnej przyszłośći". Francja to kraj w
głębokim kryzysie, pogrążony w ideologii sekuranckiej,
mówiący "nie" europejskiej konstytucji, z zapalnymi
przedmieściami, niedokończoną debatą o kolonizacji,
lękiem przed globalizacją i transformacją struktur
ekonomicznych, a co za tym idzie lękiem przez
bezrobociem i przemocą. Relacja między sztuką a
społeczeństem jest tu najbardziej istotna. W
poszukiwaniu cudownej recepty widzi on promocję nowego
aliansu między sztuką a rzeczywistoącią, między kreacją
a społecznymi zmianami. Sztuka współczesna powinna się
wymyśleć na nowo wykorzystując krytykę społeczną, pamięć
historyczną, rewaloryzację nowych sposobów produkcji i
restrukturyzację społeczeństwa na korzyść strony
multikultularnej, pozycji kobiet, wszelkich
"mniejszości", wielu sił zdolnych oprzeć się dominującej
władzy i w perspektywie świata globalnego...Trzeba
"fanatzmować" na temat niepewnej
przyszłośći!... Imponujące?!...Zwłaszcza, że jest to
dyskurs wykraczający poza estetykę i przez to bardziej
nowoczesny. Sztuka jako program
społeczno-polityczny...Właściwie, chcąc nie chcąć i tak
zawsze nim jest... Hanru zaprosił do swego
wirtualnego pawilonu francusko-polskiego artystę Adama
Adacha, którego wdzieliście już na tle francuskich
barykad... Jego instalacja to historyczny komentarz do
sprowadzania arabskich robotników do francuskich fabryk
30 lat temu, których dzieci dzisiaj nie mają swego
miejsca we francuskiej społeczności, mieszkając głównie
na "trudnych" przedmieściach. Latający dywan stał się
trójkolorową flagą, wyznaczającą ostre
podziały...Marzenia o lepszym życiu, ideały "wolnośći,
równości i braterstwa" sięgnęly bruku...Trylogia
Kieślowskiego podważona gestem "z marginesu" innego
Polaka? Mała lampka nocna pokazuje sceny robotniczych
manifestacji, które artysta namalował na podstawie
zdjęć. (Trój-)kolorowych snów!... Kolejną (pośród
kilkunastu osób) artystką jest Maja Bajević, która była
we Francji, gdy wybuchła wojna w byłej-Jugosławii. Jej
emigracja była więc wymuszona, dziś pracuje (i
podróżuje) w obu krajach....
Adam Adach, Przedłużacz, stół, dywan,
lampka, 2006
Maja Bajević, Chleba naszego
powszedniego. Hommage dla Santiago Sierra, performance,
2006