Friday, April 28 2006 @ 03:25 AM CEST Autor: aa Odsłon:
225
Podczas, gdy Centrum Pompidou
świętuje zbiorczą i niezwykle bogatą wystawę "Los
Angeles 1955-1985. Narodziny stolicy sztukii",
warszawska galeria Raster na zaproszenie Rental Gallery
i przy pomocy Instytutu Polskiego w Nowym Jorku ma
wystawę w Los Angeles. Cóż za ciekawy i płodny dla
wyobraźni zbieg okoliczności (więcej
poniżej...)
Ed Ruscha, Hollywood
Judy Chicago,
Kolacja (nakrycie Virginii Woolf)
Raster w Los Angeles (i żółte
porsche)
(Nadmienię tylko, że 8 marca - miałam
zaproszenie na wernisaż - stałam najpierw godzinę, żeby
wejść do Pompidou, potem pół godziny, żeby przejść przez
jedną bramkę, potem prawie godzinę przez drugą... Paryż,
także jest stolicą sztuki...)
Nie tylko surfing,
Beach Boysów, debiut Doorsów czy Charlesa Bukowskiego
zawdzięczamy Los Angeles, ale także najbardziej żywą i
dynamiczną scenę artystyczną W Stanach, alternatywaną
wobec Nowego Jorku i to przynajmniej od lat 50-tych.
Przekonać się o tym można w Centrum Pompidou do 17
lipca. Wystawa pokazuje w porządku chronologicznym prace
anty-komercyjnych i undergroundowych artystów, którzy od
połowy XX wieku wpływają na atmosferę miasta w równym
stopniu co kojarzone z nim na całym świecie dwie
"fabryki snów": Hollywood i Dinseyland. Imponująca
panorama obejmuje na przykład: baseny z wczesnych
obrazów Davida Hockneya (podobne do tych, w których
pławił się "Absolwent" - młody, bogaty mężczyzna w
depresji - zanim nie rozpoczął katastrofalnych
romansów...), minimalistyczne płóna w stylu "L.A.Look"
(jaskrawe abstarkacyjne wzory w barwach luksusowych
samochodów lub desek surfingowych), anty-komercyjne w
duchu prace Ed Ruschy (tak popularnego, że Lukasz
Gorczyca pisał mi o podróbkach jego obrazów, które wiszą
w L.A. w każdej knajpie), nazywane archetypem
kalifornijskiego Popu (przedstawiające porterty liter i
słów jak bohaterów filmu...), balansujące czasami na
granicy niezbezpieczeństwa akcje papieża performance'u i
mieszkańca L.A. Alana Kaprowa aż po słynny Dom Kobiet
założony tu m.in. przez Judy Chicago w 1973 roku, który
przez z górą 20 lata był jednym z najważniejszych miejsc
sztuki feministycznej na świecie oraz polityzująca
sztukę związaną ze sceną punk i szerzej kontrkulturą...
Dziełom sztuki towarzyszy bogata filmografia - dokumenty
i reportaże telewizyjne dotyczące historii
poszczególnych grup artystycznych lub domów słynnych
kolekcjonerów... Tymczasem "Raster" aktualnie (do 13
maja) pokazuje tam polskich artystów na wystawie "It is
better to be a good artist or a good person?" (http://raster.art.pl/gallery/index.html):
Azorro, Agata Bogacka, Michał Budny, Rafał Bujnowski,
Hubert Czerepok & Zbigniew Rogalski, Tom Dale, Oskar
Dawicki, Sławomir Elsner, Aneta Grzeszykowska & Jan
Smaga, Igor Krenz, Zbigniew Libera, Marcin Maciejowski,
Bartek Materka, Wilhelm Sasnal. W zamierzeniu kuratorów
(Gorczycy i Kaczyńskiego) chodzi nie tylko o "ducha"
Rastra - przyjaźń i kolektywne życie artystów wokół
galeryjnej świetlicy. Ale także, jak możemy przeczytać
na stronie Rastra, o pytania i wątpliwośći związane z
misją sztuki współczesnej, jej możliwościami wpływania
na świat jako sztuki zaanagażowanej i zmarginalizowanym
miejscem, jakie przyznaje jej społeczeństwo (do
świetlicy?)...
Cóż, nasze skromne, małe pytania
naperzeciwko wielkiej "stolicy sztuki"...
Łukasz
Gorczyca napisał mi, że wszyscy artyści w związku z tą
wystawą wzięli udział w czymś w rodzaju surealistycznej
zabawy "cadavre exquis..." Zdjęcia mają być wkrótce na
ich stronie...
A także, że podczas jednej z wizyt
w przeszklonej willi u losandżeleńskiego kolekcjonera
sztuki widział wyświtlaną (oczywiście nad basenem...)
pracę video, pokazująć dużą chmurę dymu przesuwającą się
po ulicach Paryża. (Chodzi oczywiście o pracę Laurenta
Grasso z 2005 roku, pokazywaną zresztą aktualnie na
wystawie w Palais de Tokyo "Nasza historia" - o której
pisałam - odczytywaną w duchu ekologicznym lub - po 11
września - anty-terrorystycznym). I to by była ta
klamra...
David Hockney, "Peter wychodzący z
basenu Nicka", 1967
Komentarze należą do osób,
które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich
treść.
Raster w Los Angeles, Los Angeles w
Paryżu
Autor: Anonymous dnia Friday, April 28 2006 @ 09:38 PM
CEST
Kaczyński i Gorczyca z Gosią
Gorczycową żółtym porsze przypominają Polańskiego z wywiadu z
Uklańskim, który czerwonym ferrari jechał na paryskie barykady '68
(to po lekturze postów o barykadach)
Raster w Los Angeles, Los Angeles w
Paryżu
Autor: Anonymous dnia Saturday, April 29 2006 @ 02:21 AM
CEST
Ja, kochani tylko napisze iz
wyzwierzenia autorki blogu absolutnie sa niestrawne i nudne jak
cholera. Dlatego tez na tym wlasnie etapie potencjalna niebyla
znajomosc nasza skonczyc sie musi. Amen.