Blog Agaty Araszkiewicz Blog Agaty Araszkiewicz    

Społeczeństwo komercyjnego spektaklu

   

GeekLogJak odpowiedzieć dzisiaj na pytanie czy sztuka - wyobraźnia i refleksja artystyczna - mogą być ostatnimi bastionami chroniącymi nas przed miernotą kultury komercyjnej? Przed unifikującym wszystko Spektaklem? Mathieu Laurette - młody artysta francuski porusząjcy się na pograniczu komercyjnej kultury masowej i pytań o powołanie sztuki przez długi okres żywił się wyłącznie produktami spożywczymi, za które, w przypadku niezadowolenia klienta, gwarantowano zwrot gotówki. I zawsze niezadowolenie deklarował... Artysta zrobił wielką karierę w tabloidach oraz programach telewizyjnych, występując jako osoba, która żywi i ubiera się za darmo...Prezenterzy telewizyjni traktowali go jako doskonałego (lub paranoicznego!) konsumenta, który wykorzystuje system na tym "najlepszym ze światów". Gdy widzimy nagrania tych programów na wystawie, gdy telewizja staje się gościem sztuki - ładunek krytyczny pracy artysty wymazany przez Spektakl powraca. Jak ośmieszyć "powagę" komercyjnego spektaklu?...Najciekawsza wydaje mi się niepokora wobec praw komercji i jawne ich "przedrzeźnianie"...


W Palais de Tokyo - tym paryskim muzeum słynnym z odrapanych sufitów i ścian "jakby remont nigdy się nie skończył", które dwóch młodych kuratorów, obejmując parę lat temu pieczę nad budynkiem, zaproponowało publiczności w miejsce stylowych wnętrz sprzed wieku - trwa obecnie wystawa "Notre histoire..." czyli "Nasza historia". Na wzór brytyjskiego Tate Modern, które regularnie promuje młodą sztukę brytyjską, Palais de Tokyo postanowiło nadrobić straty i wykrzesać z zawsze zbyt międzynarodowej sceny sztuki francuskiej odrobinę narodowej esencji. W rezultacie powstała wystawa hermetyczna i niekonswekwentna, którą trudno objąć spójną lekturą, co nie znaczy, że nie pozbawiona pewnych smaczków. Jednym z nich jest bez wątpienia Mathieu Laurette - młody artysta poruszjący się na pograniczu komercyjnej kultury masowej i pytań o powołanie sztuki. Najciekawszy jego projekt to "Satysfakcja z produktu albo zwrot pieniędzy" (1993-2001). Przez długi okres artysta żywił się wyłącznie produktami spożywczymi zawierającymi taką informację, deklarując w listach do producnetów, że nie jest usatsfakcjonowany jako konsument i domagając się zwrotu pieniędzy. W większości przypadków przelew na konto następował. Laurette zrobił wielką karierę w tabloidach oraz programach telewizyjnych, występując jako osoba, która żywi i ubiera się za darmo (używał odzieży, którą zwracał, a następnie kupował nową itd.). Mimo, iż deklarował także, że jest artystą, stylistyka talk-showów powodowała, że prezenterzy telewizyjni traktowali go raczej jako doskonałego (lub paranoicznego!) konsumenta, który wykorzystuje system na tym "najlepszym ze światów". Gdy widzimy nagrania tych programów na wystawie, a są one tłem dla woskowej figury artysty (zrobionej w manufakturze figur dla Muzeum Mme Tusaud) stojącego ze sklepowym wózkiem pełnym towarów - sytuacja się odwraca. Telewizja jest gościem sztuki i cały ładunek krytyczny pracy artysty powraca. Jak ośmieszyć "powagę" komercji? Jak odpowiedzieć dzisiaj na pytanie czy sztuka - wyobraźnia i refleksja artystyczna - mogą być ostatnimi bastionami chroniącymi nas przed miernotą kultury komercyjnej? Przed unifikującym wszystko Spektaklem? Właśnie ingerując w niego i obnażając jego komercyjne prawa. Przenicowując wartości społeczeństwa komercyjnego spektaklu...Laurette, odwołujący się do prac Guy Deborda (autora książki "Społeczeństwo spektaklu", 1967) próbuje posunąć do absurdu prawa kultury komercji, poszukując jakichś możliwości myślenia obywatelskiego... Mnie jednak najciekawsza wydaje się niepokorą wobec praw komercji i jawne ich "przedrzeźnianie"...

Społeczeństwo komercyjnego spektaklu | 0 komentarzy |
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
 Prawa Autorskie © 2007 Blog Agaty Araszkiewicz
 Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
Wersja Geeklog 
Strona wygenerowana w 0.32 sekund